Dieta doktor Dąbrowskiej

Dieta doktor Dąbrowskiej cieszy się co raz większą popularnością. Posiada wielu swoich zwolenników na całym świecie. Jest to owocowo- warzywny detoks wykazujący się oczyszczającymi, leczniczymi  i odchudzającymi właściwościami. Podstawą tej diety są warzywa niskoskrobiowe z wyłączeniem roślin strączkowych, ziemniaków i batatów, i owoce  o niskiej zawartości cukru takie jak cytryny, jagody czy grejpfruty.

Inna od wszystkich diet

Dieta doktor Dąbrowskiej wyróżnia się na tle innych diet, gdyż zupełnie wyklucza się w niej produkty zbożowe, produkty mleczne, jaja, ryby, mięso, tłuszcze i standardowo słodycze, alkohol i cukier. Krótko mówiąc, jest to odmiana głodówki trwająca nawet sześć tygodni. Niewielkie ilości owoców i warzyw należy spożywać głównie na surowo. Czasem dopuszczalne są  zupy czy gotowane albo duszone warzywa. Wskazane są natomiast soki owocowo- warzywne, jednak ze znaczną przewaga warzyw. Doktor Dąbrowska twierdzi, że niski pobór energii w połączeniu z dietą owocowo- warzywną zmusza organizm do tak zwanego odżywiania endogennego. Oznacza to, że organizm poddany takiej diecie spala nie tylko tkankę tłuszczową, ale również wszelkie uszkodzone tkanki. Daje to efekt uzdrowienia schorowanych narządów, na których wymuszona jest regeneracja.

Krytyka diety Dąbrowskiej

Niestety pojawiają się badania, które stawiają dietę doktor Dąbrowskiej w ogniu krytyki. Przede wszystkim zarzuca się jej pozorne efekty i gigantyczny efekt jo- jo.  Według krytyków, spalanie tkanki tłuszczowej jest tylko częściowe, a w pierwszej kolejności znika tkanka mięśniowa. Nagły spadek masy ciała jest związany z odwodnieniem. Autorka diety ostrzega przed tak zwanym kryzysem ozdrowieńczym, który charakteryzuje się osłabieniem, podirytowaniem i sennością. W rzeczywistości taki stan jest efektem zbyt niskiego stężenia glukozy we krwi oraz niedoborem podstawowych składników odżywczych. Jak widać, pomimo tego, że warzywa i owoce kojarzą się nam ze zdrowiem, to nie można na ich bazie budować kilkutygodniowego jadłospisu.